Nocny recepcjonista

John le Carre jest jednym z popularniejszych i cenionych autorów literatury sensacyjnej z wątkami szpiegowskimi. Wiarygodna psychologia, piętrowa intryga, siatki powiązań i realizm – to cechy charakterystyczne twórczości Brytyjczyka. Nic dziwnego, że jego dorobkiem zainteresowali się filmowcy. Po znakomicie przyjętym „Szpiegu” (adaptacja powieści „Druciarz, krawiec, żołnierz, szpieg” otwierający trylogię Smileya), tym razem BBC zmierzyło się z „Nocnym recepcjonistą”.

nocny_recepcjonista1

Głównym bohaterem jest Jonathan Pine – nocny recepcjonista jednego z hoteli w Egipcie i były żołnierz. Wypełnia swoje obowiązki rzetelnie i bez zastrzeżeń. Wtedy – jak w prawdziwym życiu – pojawia się kobieta, Sophie Alekan. Niby nikt nie wyróżniający się z tłumu, jednak prosi mężczyznę o ukrycie dokumentów, dotyczących handlu bronią, w który jest zamieszany niejaki Richard Roper – znany biznesmen i filantrop. Pine przekazuje je koledze z wojska, a te z kolei do wywiadu i Angeli Burr, tropiącej Ropera od lat. Śmierć Alekan staje się na tyle silną motywacją dla Pine’a, że ten podejmuje współpracę z wywiadem.

nocny_recepcjonista2

Reżyserująca całość Dunka Susanne Bier nigdy wcześniej nie realizowała dzieła stricte gatunkowego, więc były wątpliwości, co do tego wyboru. Na szczęście wszystko skończyło się tylko na strachu. Intryga jest wystarczająco pogmatwana i zapętlona, polując na Ropera zwiedzimy Hiszpanie, Cypr, Turcję i Egipt – wszystko w mocnych i jasnych kolorach, stojąc w kontrze do zimnego, szklanego Londynu. Każdy z bohaterów grających pierwsze skrzypce skrywa pewne tajemnice i ciągle przed kimś gra, a akcja jest tutaj tylko dodatkiem i to bardzo dobrze zrealizowanym (porwanie syna Ropera, sceny pokazu sprzętu wojskowego czy finałowa konfrontacja) – tutaj liczy się psychologia postaci oraz gra pozorów. Początek jest dość spokojny i po drugim odcinku wszystko przyspiesza, a jednocześnie wymagane jest spore skupienie, by odkryć nitki związane z Roperem i tym, kto go kryje.

nocny_recepcjonista3

Co do samego Ropera i jego świty, przypominało mi to dwór królewski niż mafijną organizację, gdzie najważniejsze jest zaufanie i lojalność. To powinno działać także w drużynie walczącej przeciwko niemu, jednak nieczyste zagrywki, sprzeczne interesy i silna pokusa pieniądza, osłabia skuteczność. I jeszcze ta biurokracja.

Bier poza cholernie dobrym scenariuszem, wrzuciła cholernie świetnych aktorów. Znakomity jest Tom Hiddleston w roli Pine’a – uczciwego i przyzwoitego faceta, podejmującego ogromne ryzyko. No i  jest świetnie ubrany, a w scenach, gdy musi udawać jest maksymalnie wiarygodny. Każde spojrzenie jest dopracowane i nie ma miejsca na fałsz, chociaż później motywacja jego bohatera przestaje być jasna i klarowna. Jednak tak naprawdę serial został zdominowany przez Hugh Lauriego i Olivię Coleman. Ten pierwszy w roli Ropera jest po prostu wyborny, płynnie przechodząc od czarującego dżentelmena przez opanowanego człowieka interesu do bezwzględnego i cynicznego sukinsyna. Z kolei Angela Burr w interpretacji Coleman to tzw. twarda babka z silnym kręgosłupem, a jej zaawansowana ciąża, determinacja i ośli upór budziły skojarzenia z detektyw Gunderson z „Fargo”. Troszkę w cieniu pozostaje Elisabeth Debicki, wcielająca się w żonę Ropera – zawsze piękna i elegancka, ale tak naprawdę jest niewolnicą, skrywającą mroczną tajemnicę.

nocny_recepcjonista4

BBC kolejny raz utrzymało swój wysoki pułap i znowu przeniosło literaturę le Carre w sposób godny mistrza. Wystarczy przejść przez troszkę nudny początek, by w pełni delektować się tym dziełem, ale miłośnicy stricte bonzowskich akcji, mogą poczuć się rozczarowani.

8/10

Radosław Ostrowski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s