Dom egzorcyzmów

Lisa Reiner jest turystką, która przebywa z wycieczką gdzieś we Włoszech. Jednak podczas odwiedzania placu, odłącza się od grupy i gubi się po okolicy. Po drodze trafia na małżeństwo, które przybywa i razem znajdują się w dworku gdzieś na odludziu. Dworek należy do hrabiny, jej syna oraz dość ekscentrycznego służącego.

lisa_i_diabel1

Mario Bava tym razem wraca do tego, co umie najbardziej, czyli do horroru. I nie jest to klasyczny horror, tylko gotycka opowieść z romansem w tle. Chociaż sam początek niczego takiego nie zapowiada, bo mamy zagubioną kobietę w obcym otoczeniu. Reżyser powoli zaczyna budować atmosferę tajemnicy, wynikającej z poczucia osaczenia, ale też obecności bardzo podobnych do ludzi manekinów. Wszystko się zmienia w momencie przybycia do domostwa, pełnego mrocznej tajemnicy rodu, mroczniejszego klimatu oraz atmosfery niepokoju. Bava sięga z jednej strony po klasyczne elementy (niepokojący dźwięk, niepokojące kadry), ale też parę razy zaskakuje wizualnie jak podczas scen igraszek pokazanych z odbijającej się papierośnicy. No i nadal wygląda pięknie, co widać w scenach na dworze.

lisa_i_diabel2

Po drodze pojawiają się pewne retrospekcje, które mogą wprawić w kompletną dezorientację, zarówno wobec postaci, jak i miejsca. Pewną poszlaką może być bardziej rozmyte oświetlenie w kadrach, jednak sama intryga jest dość zaplątana, sprawiając dużą konsternację. Także muzyka, niepozbawiona lirycznych fragmentów, brzmi bardzo współcześnie dla realizacji, czyli latami 70. Nie brakuje też zarówno scen przemocy z cieknącą krwią oraz złowrogich miejsca jak pokój kamerdynera pełen manekinów czy kaplica. Jednak na mnie wrażenie zrobiło przewrotne, wręcz surrealistyczne zakończenie, które potrafi zmrozić.

lisa_i_diabel3

Aktorstwo wydaje się tu troszkę przerysowane, jednak nie wywołuje ono w żaden sposób żenady czy frustracji. Najbardziej wybija się tutaj dystyngowany, elegancki Leandro w wykonaniu Telly’ego Savallasa, już z lizakiem w ustach. Opanowany, spokojny, ale jednocześnie z dużym dystansem oraz luzem. Dobrze sobie też radzi ładna Elke Sommer (Lisa) oraz bardzo wyrazista Alida Valli (hrabina), grając bez popadania w manieryzm czy przesadę.

„Dom egzorcystów” to bardzo klasyczny, wręcz elegancki horror w starym stylu, w którym Bava trzyma fason. Mimo pewnych logicznych dziur oraz miejscami średniego aktorstwa, dostarcza wiele frajdy, co sugeruje już bardzo ciekawa czołówka. Zawodu raczej nie będzie.

7/10 

Radosław Ostrowski

nadrabiambave1024x3071


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s