Witajcie w Marwen

Byliście kiedyś w Marwen? To miasteczko znajdujące się w Belgii. To tam podczas II wojny światowej trafił kapitan Hogie – pilot, którego myśliwiec został zestrzelony. Poza nim w miasteczku przebywa ekipa dzielnych kobiet, którego wspierają naszego herosa w walce z nazistami. Problem jednak w tym, że to wszystko jest fikcją. Całe miasteczko, jak i wszystkie postacie to lalki, kupione przez Marka Hogenkampa – rysownika i fotografa, który został brutalnie pobity przez neonazistów. Dlaczego? bo przyznał się, że lubi nosić damskie buty. Dlatego nie może już używać rąk do pracy, zaś stworzenie Marven ma pomóc mu funkcjonować w tym świecie. Trzy lata po pobiciu, wprowadza się nowa sąsiadka.

marwen1

Najnowszy film Roberta Zemeckisa znowu opiera się na prawdziwej historii. I daje dość spore pole do popisu dla twórcy, by opowiedzieć o walce ze swoimi demonami. One mają tutaj twarz Deji – wiedźmy, która niejako uwzięła się na naszego bohatera. Więzi go i obwinia za to, co się wydarzyło. Cała przeszłość (wymazana z pamięci Marka) zostaje pokazana w formie albumu, zaś wszystkie lalki mają swoje pierwowzory w rzeczywistości. Powolne dochodzenie do siebie oraz odzyskanie energii jest – jak dla mnie – mocno uproszczone i nie do końca mnie przekonuje. Dialogi miejscami brzmi sztucznie, zaś postacie drugoplanowe są ledwo zarysowane. Brakuje troszkę większych interakcji Marka z resztą otoczenia, które – w sporej większości – chce mu pomóc.

marwen2

Mam wrażenie, że Zemeckis bardziej się skupia na wykreowaniu Marven oraz potyczek z nazistami. Efekty specjalne (technologia motion capture) robi piorunujące wrażenie. Lalki wyglądają jak lalki z ludzkimi twarzami, zachowując umowność tego świata. I te sekwencje są zdecydowanie najlepsze w całym filmie. Chociaż nie brakuje tutaj mrocznych i brutalnych scen (pobicie Marka czy potyczka z niemieckim kapitanem) czy chwil, gdzie te światy się przenikają. Wtedy niejako wchodzimy do głowy Marka, granego przez świetnego Steve’a Carrella. Aktor gra tak naprawdę dwie postacie: Marka i Hogiego, tworząc mocny kontrast. Złamany, zalękniony Mark oraz będący chojrakiem Hogie, czyli dwie strony tej samej monety.

marwen3

Poza nim aktorsko najbardziej wybijają się dwie kreacje: Leslie Mann oraz Diane Kruger. Ta pierwsza jako nowa sąsiadka Nicol, powoli budującą więź z Markiem. Ale czy aby na pewno? Kruger udziela się tylko głosowo jako wiedźma Deji, która sączy jad i manipuluje naszym bohaterem. Niejako osłabia go, czyniąc z niego słabeusza. Bardzo mocna kreacja.

Czy film zasłużył na marny los w box office? Nie. Czy to udany film Zemeckisa? Nie do końca, bo potencjał był tutaj o wiele większe dzieło. Brakowało mi większego zaangażowania, głębszego wejścia w temat walki z traumą, a same sceny z lalkami – choć świetne – to tylko dodatek.

6/10

Radosław Ostrowski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s