Akira

W 1989 w Tokio dochodzi do wybuchu nuklearnego, niszczącego całe miasto i doprowadzając do wybuchu III wojny światowej. 30 lat później w Nowym Tokio dochodzi do zamieszek między podzielonym rządem a zbuntowanym społeczeństwem. Na ulicach rządzą gangi motocyklowe, działa ruch oporu, likwidowany przez wojsko i policję tak jak demonstracje. Jednym z gangów kieruje Kameda, zaś wśród jego przyjaciół jest ignorowany przez innych Tetsuo. Podczas jednej z nocnych eskapad Tetsuo ma poważny wypadek i zostaje zabrany przez wojsko. Trafia do szpitala, gdzie są przeprowadzane na nim badania, co doprowadza do poważnych wydarzeń. Ostre bóle głowy i wypowiadane w myślach imię Akira budzą w chłopaku moc zdolną do destrukcji.

akira1

Muszę przyznać się bez bicia, że bardzo rzadko zapuszczam się w animacjach do Japonii. Widziałem parę filmów od studia Ghibli, lecz to za mało, by uważać się za znawcę. A że troszkę interesuję się fantastyką, „Akira” musiał się pojawić. Nakręcony przez 1988 film Katsuhiro Okomo jest oparty na jego mandze, która została dokończona dwa lata później. Jest to historia w świecie mocno rozwiniętym technologicznie, choć nie widzimy tego aż tak bardzo. Wszystko osadzone w świecie zdominowanym przez skorumpowanych polityków, ostrych wojskowych oraz bardzo sformalizowany ruch oporu. A w to wszystko zostaje wplątany gang motocyklistów i trójką małych dzieci o wyglądzie staruszków, posiadających wręcz nadprzyrodzone moce. To wszystko tworzy bardzo mocny tygiel, gdzie nie da się przewidzieć dalszych losów bohaterów.

akira2

Muszę jednak przyznać, że sama historia jest mocno skomplikowana i wymaga bardzo silnego skupienia. Nie dlatego, iż jest to pocięte i chaotyczne, ale z nadmiaru istotnych postaci można się tutaj pogubić. No i sami bohaterowie (poza Kanedą i Tetsuo w paru retrospekcjach) nie są zbyt dobrze zarysowani, a przeszłość nie wydaje się interesować twórcy. Nie brakuje tutaj bardzo satyrycznego spojrzenia na rządzących (krótka scena zebrania rady), jak i bardzo krwawych scen przemocy (z wypadającymi wnętrznościami niczym z filmów Davida Cronenberga) czy wątków filozoficznych. „Akira” jest jednocześnie kameralna, ale też i widowiskowa. Zarówno pościgi motocyklowe czy kolejne odkrywane noce przez Tetsuo potrafią podkręcić adrenalinę oraz zachwycić realizacją. W szczególności finałowa konfrontacja z rozmachem godnym wysokobudżetowego kina, lecz finał może wywołać pewną dezorientację.

akira3

Jeszcze bardziej zadziwiający jest fakt, że cała animacja wygląda fantastycznie. Jest to animacja rysowana, dwuwymiarowa, czyli tzw. staraszkolna. Imponuje nie tylko ruchem i dynamiką, ale także dużym przywiązaniem do detali. Nie mam pojęcia jak to zostało zrobione, nie mogę jednak zakwestionować faktu, iż dzięki temu „Akira” godnie znosi próbę czasu. Nadal zachwyca swoją surową plastycznością, a mimo udziwnień oraz specyficznego klimatu warto się zmierzyć z tym klasykiem anime. Niesamowita wizja świata, znakomita realizacja oraz wciągająca fabuła tworzą niezapomniane doświadczenie, nawet dla osób nie będących fanami anime.

8/10

Radosław Ostrowski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s