Photon

Trudno opisać film, który robi piorunujące wrażenie, bo jak ubrać w słowa coś, co jest nie do opisania. Ale spróbujmy, bo takie filmy jak „Photon” zdarzają się tak często jak uczciwi politycy. Debiut Normana Leto to jedna z najbardziej pokręconych historii oraz wizji jakie widziałem od bardzo, BARDZO dawna.

photon1

Spoiwem łączącym całość jest wywiad przeprowadzana z naukowcem (świetny, jak zawsze Andrzej Chyra) – biologiem molekularnym. Między krótkimi rozmowami otrzymujemy coś w rodzaju wykładu pokazującego skąd wzięło się życie (i świat przy okazji), jak funkcjonuje człowiek oraz jego mózg, a także jak będzie (jak może) wyglądać nasza przyszłość. Jednak trudno spodziewać się profesora zwracającego się do nas niczym z programu Discovery Channel czy National Geographic. Dominuje narracja z offu podczas kolejnych animacji komputerowych, które wyglądają może i surowo (wręcz jakby powiększone pod mikroskopem), za to wydają się bardziej realistyczne niż szkolne ściągawki pokroju szkieletów czy rysunków z podręczników.

photon2

Początek może działać troszkę odpychająco (czarno-białe ujęcia, „ćwiczenie” na początku mające na celu pokazanie jak działa czas i przestrzeń), ale im dalej w las, tym bardziej Leto zwyczajnie fascynuje i wprawia – przynajmniej mnie – w stan totalnego oszołomienia. Te zbliżenia na komórki, nitki, fragmenty DNA oraz inne materie, a także początki funkcjonowanie społeczeństw. Niby to wszystko wiemy (dość pobieżnie), ale Leto robi wszystko, by przedstawić to w sposób jak najbardziej przystępny, stąd obecność zarówno prostego języka, jak i odrobiny humoru, nadającej lekkości.

photon3

„Photon” bardzo zgrabnie prezentuje naukowe spojrzenie na nas samych, to jak funkcjonuje nasz organizm, ale najbardziej jednak zapadnie w pamięć wizja przyszłości, gdzie… a nie, tego wam nie zdradzę. Zdjęcia budują poczucie niesamowitości, czegoś nieosiągalnego, tworząc bardzo kapitalne wrażenia, zachwycając detalami. Nawet muzyka i dźwięki stanowią fragment większej całości, tworząc niesamowitą symbiozę z obrazem. Byłem kompletnie oszołomiony tym, co widziałem, zaś finał wręcz mrozi i przeraża. Czy tak naprawdę skończy ludzkość? A może to wszystko jest jedynie wytworem wyobraźni? Nie wiem, narrator-naukowiec też tego nie wie, ale to nie przeszkadza.

photon4

Dla wielu ten – no właśnie – dokument, film popularnonaukowy czy filmowy wykład może początkowo zmęczyć, lecz im dalej w las, tym bardziej „Photon” staje się fascynujący, pociągający oraz pokazujący naukę w najbardziej zrozumiały sposób. I to jest największy plus tej nieprawdopodobnej podróży, jaką odbędziemy przez te półtorej godziny.

8/10 + znak jakości

Radosław Ostrowski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s