Płoty

Filmów opartych na sztukach teatralnych jest całe multum, tylko że tych udanych jest bardzo niewiele. Wielu widzów zniechęca ograniczona ilość lokacji, masa dialogów oraz brak klasycznie rozumianej akcji, gdzie najważniejsze są czyny i działania (w końcu kino to RUCHOME obrazki). Jednak zdarzały się film teatralne w formie, ale potrafiące zaangażować, utrzymać w napięciu („Dwunastu gniewnych ludzi”, „Glengary Glen Ross”, „Wściekłe psy”, „Rzeź”), zapominając o swoim rodowodzie. Tego samego zadania postanowił podjąć się dwa lata temu Denzel Washington.

Jesteśmy w Pittburghu lat 50., czasach bardzo rasistowskich. Naszym przewodnikiem po tym świecie jest Troy Maxson, pracownik firmy odpowiedzialnej za utylizację. Co robi nasz bohater? Jedzie z tyłu ciężarówki i wrzuca do niej śmieci, razem z przyjacielem Jimem Bono. Bo cóż innego może robić? Wcześniej siedział w więzieniu, gdzie nauczył się grać w baseball. Potem poznał kobietę o imieniu Rose, z którą już jest 18 lat i ma z nią syna, Croya. Życie płynie dość powoli, zaś wszystko dotyczy sprawy zbudowania płotu przez Troya. Nie zdradzając zbyt wiele, ten spokój nie potrwa długo.

ploty1

Powiem jedną rzecz od razu: uwielbiam Denzela Washingtona, którego uważam za jednego z najlepszych oraz najbardziej charyzmatycznych aktorów, jakich spłodziła Matka Ameryka. Ale występowanie przed kamerą to jedno, a reżyserowanie to już zupełnie inna para kaloszy. Washington-reżyser postanowił bardzo wiernie przenieść tekst sztuki Augusta Wilsona (takie mam wrażenie), gdzie mamy masę monologów, dialogów, w których poznajemy wydarzenia z życia rodziny, prawie rzadko opuszczając jej dom. To dzięki nim poznajemy skrywane tajemnice z życia Troya (kryminalna przeszłość, okres młodości), skrywane marzenia (Cory chcący grać w drużynie) oraz tło poszczególnych bohaterów jak upośledzony wujek Gabe, chodzący po ulicy z trąbką czy syna Troya z poprzedniego związku. I z każdym wypowiadanym słowem, film zaczyna nabierać większego ciężaru, dotykając bardzo poważnych problemów: rasizm, zderzenie marzeń z rzeczywistością, potrzeba akceptacji od strony ojca, dążenie do swoich marzeń. I to wszystko jest pokazywane bez cienia fałszu, ale trzeba uważnie oglądać oraz wsłuchać się w słowa.

ploty2

Dzięki bogatemu materiałowi, aktorzy dostali tutaj bardzo duże pole do popisu i w pełni je wykorzystali. Ale zanim zaczniecie się rzucać, że niektóre (bardziej ekspresyjne sceny kłótni) wyglądają tak, jakby odtwórcy mówili: „Dajcie mi tego Oscara, goddamit” powiem jedną rzecz: trudno sobie wyobrazić kłótnię bez rzucania ważnymi słowami, krzykiem, wyciąganiem żalów i pretensji. One zawsze (w większości przypadków) są one bardzo ekspresyjne. Jeśli myślicie, że Denzel Washington już niczym nie zaskoczy, to tutaj tworzy GENIALNĄ kreację. Początkowo Troy w jego wykonaniu wydaje się bardzo sympatycznym, ciepłym, wręcz uśmiechniętym człowiekiem, pełnym emocji oraz poważnie podchodzący do bycia odpowiedzialnym za swoje czyny. Jednak im dalej w las, tym bardziej poznajemy jego mroczne oblicze: wymagającego posłuszeństwa tyrana, bardzo szorstkiego w obyciu. Z drugiej jednak poznając jego przeszłość oraz czasy, w jakich żył trudno go jednoznacznie potępić (jego opowieść o młodości – przerażające). Zupełnie jakby anioł i diabeł znajdowały się w jednym ciele – coś nieprawdopodobnego.

ploty3

Nie oznacza to, ze reszta aktorów nie ma tutaj nic do roboty. Viola Davis kolejny raz potwierdza klasę jako pani Maxson, dodając wiele ciepła, ale też ma swoje bardziej poruszające fragmenty, dodając sporo ciężaru. Chciałbym powiedzieć więcej, ale musiałbym spojlerować, a to by zepsuło przyjemność z oglądania tego filmu. Równie wyrazisty jest Mykelti Williamson jako upośledzony wuj Greg (bez przeszarżowania) oraz Stephen Henderson, czyli przyjaciel rodziny, Jim Bono.

„Płoty” potrafi zaangażować, tylko że wymaga on maksimum skupienia. Wynagradza to jednak rewelacyjnym aktorstwem oraz bardzo poruszającą historią. Takiego teatru chciałbym w filmie jak najwięcej i nie jest to żart.

8,5/10 + znak jakości

Radosław Ostrowski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s