Jakubik & Deriglasoff – 40 przebojów

R-10048859-1490719707-4967.jpeg

Kiedy dwie wyraziste osobowości ścierają się ze sobą, należy spodziewać się absolutnie wszystkiego. Ale tym razem są to bardzo niezapomniane charaktery: Olaf Deriglasoff (legenda sceny alternatywnej) oraz Arkadiusz Jakubik (wokal). Panowie razem nagrali album z 40 kawałkami I to dzieło można (legalnie) ściągnąć za darmo na stronie Narodowego Centrum Kultury. Jak udało się to upchnąć?

Cały myk polega na tym, że żaden z utworów nie trwa dwie minuty, gdzie będziemy mieli do czynienia z różnymi stylistykami, bazując na wszelkiej maści dźwiękach elektronicznej. Nie brakuje niemal psychodelicznej, “garażowej” rąbanki (“Zatruty owoc”), kompletnie przemielonej gitary w niemal industrialnej rzeźni (“Morderca”, “Odliczanie”), ambientowe cudadła (“Koło”), strzelającej perkusji (“Andrzej”), niemal dyskotekowego bitu (wykrzyczany “Czas”), nowofalowe dźwięki gitary (“Podmorskie pałace”, “Plastikowe maski”), a nawet cyfrowo przerobiony wokal (“Czas”, “Prawda o drzewach”, “Sorry”) czy orientalne wstawki (“Reszta”). Niby utwory są krótkie, ale nie oznacza to, że są nudne i niewiele się dzieje. Nie brakuje zmiany tempa (“Kartki pocztowe”), niemal bombastycznych ciosów (“Miasto”, “Sobota impuls”), wysamplowanych dźwięków (odgłos pociągu w “Jamesie” czy jakiejś maszynerii w “Jonaszu”). Bywa wręcz miejscami na granicy wariactwa (“Szmata”), bólu uszu (“Szklane wodorosty”) czy wejścia w zupełnie inny wymiar (“Magnetofon” czy jazzowa “Pierwsza zmiana”), zaś krótki czas trwania wywołuje we mnie zdziwienie, że to już. Ale i z czasem utwory zaczynają się zlewać w jedno, mimo eksperymentalnych udziwnień Deriglasoffa oraz kompletnie zmieniającego tembr głosu Jakubika.

Ale czy “40 przebojów” to nie jest troszkę za dużo? Dla mnie to za szybko się kończy, czasami teksty wydają się kompletnie niezrozumiałe, a czasem jest poczucie wręcz przesytu dźwięków. Nie oznacza to jednak, ze jest to dzieło nieudane, bo są przebłyski. I warto spróbować dać szansę temu duetowi.

6,5/10

Radosław Ostrowski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s