Czesław Mozil & Grajkowie Przyszłości – Kiedyś to były Święta

kiedys-to-byly-swieta-b-iext53651242

Ile razy padały słowa narzekania, że “kiedyś to było”? I to stwierdzenie stało się pretekstem dla płyty świątecznej. By było jeszcze ciekawiej, każdy z utworów był publikowany na YouTube każdego dnia Adwentu. To wyjaśnia dlaczego jest aż 24 utwory. Specjalnie powołana grupa Grajkowie Przyszłości to dzieci ze szkół muzycznych z całej Polski, zarówno na wokalu, jak I na instrumentach pod wodzą Czesława Mozila. Czy jest czego się bać? I czy to nie będzie zbyt cepeliowskie?

Jakby to ująć, jest to hybryda dźwiękowa, gdzie nie brakuje zarówno dużych popisów perkusyjnych (“Kalendarz adwentowy”) czy skrętów ku jazzowym naleciałościom (utwór tytułowy zmieszany z chórkiem czy pianistyczno-smyczkowa “Świąteczna premiera”, godna dokonań Michała Urbaniaka). Etniczne wstawki w postaci skrzypiec (rozpędzonych) nie brakuje w “Drugim zabiciu karpia” (chociaż śpiewany przez chórek dziecięcy początek wydaje się niezrozumiały) czy niemal przyśpiewkowym “Nie ma czasu” tak jak klasycznego brzmienia (plumkanie, klarnet) w poruszającym utworze “Święta według nas”. Każdy utwór jest pełen dźwiękowych detali, dodając masę frajdy ze słuchania. Smyczki, fortepian, różnego rodzaju flety, gitara akustyczna (“Każdy ma swoje święta”), cymbałki, perkusjonalia, nawet gitara elektryczna (“Jasełka”) oraz obowiązkowy akordeon (“Kaloryfer, który gra”), bo inaczej Czesław nie ma na czym grać. Ta różnorodność stylistyczna nie wywołuje zgrzytów, a nawet pięknie się uzupełnia, co słychać w spektakularnej “Pastorałce 2018”.

Mozil, choć dominuje tutaj wokalnie i jako frontman sprawdza się bez zarzutu, nie jest jedynym wykonawcą utworów. Pojawia się parę gości w postaci Quebonafide, Zuzy Jaworskiej oraz Malwiny Jachowicz, którzy ubarwiają swoją obecnością zestaw. Jednak tak naprawdę liczą się tutaj dzieci, które kradną szoł.

Tekstowo mamy tutaj wokołoświątecznych tematów, które jednak mają swoje drugie dno: kuszenie przez czekoladki na kalendarzu adwentowym, zabicie karpia, samotność, przełamywanie rutyny spędzania świąt, słabo wybrane prezenty (“I Am Prezent”) czy (nie)oczekiwanie na Mikołaja. A nawet pewien fałsz w obchodzeniu Świąt (“Sztuczna choinka”), śnieg czy chorowanie podczas tego okresu (“Wesoły świąd”).Także same teksty dają sporo rozkminy, ale też i humoru.

Coraz lepsze chyba są te płyty okołoświąteczne, albo ja tak dobrze wybieram. I jeśli chcecie bardziej kreatywnego zestawu piosenek o świętach, zamiast tysięcznego wałkowania kolęd czy innych “Last Kristmas”, propozycja Mozila jest ewidentnie dla was. I Święta (już następne) będą przez to lepsze.

8,5/10 + znak jakości

 

Radosław Ostrowski

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s