Warszawska Orkiestra Sentymentalna – Śpiewnik kolędowy

spiewnik-koledowy-w-iext53591014

Grudzień to jest taki czas, kiedy pojawia się wiele albumów o tematyce świątecznej albo bożonarodzeniowej. Pozornie to jest łatwy sposób na zarobienie forsy, bo są to utwory bardzo znane, popularne i przerabiane tysiące razy. Z pewnym sceptycyzmem sięgnąłem po album Warszawskiej Orkiestry Sentymentalnej zawierający świąteczne piosenki. Kapela 8-osobowa znana była z grania przedwojennych szlagierów tym razem zamieniła dawne kawiarnie i kabarety na bardziej świąteczną ulicę. I co?

Mimo dość sporego składu, początek w postaci “Wśród nocnej ciszy” zaskakuje bardzo minimalistyczną aranżacją w postaci delikatnej trąbki oraz dość szorstkiego, niemal podniosłego wokalu Gabrieli Mościckiej. Potem jednak jej (trąbki) miejsce zajmują ksylofon oraz mandolina, tworząc bardzo wyjątkowy klimat. Żwawsze “Dzisiaj w Betlejem” też zaskakuje bardzo ciepłym brzmieniem, ubarwionym lekko folkowym sznytem (akordeon oraz wibrafon), jaki znam choćby z Warszawskiego Combo Tanecznego czy idący w rytmie poloneza “W żłobie leży”. Jednak grupa ma kilka asów w rękawie, czyli pieśni bardzo rzadko nagrywane (albo ostały się po nich tylko słowa). Taka jest bardzo ciepła “Ptasia kolęda”, gdzie dęciaki brzmią bardzo “ptasio”, bardzo kojące “Którego pasterze chwalili” czy “Kolęda Hetmańska” okraszona kastanietami. I to właśnie ten owe utwory są największą wartością “Śpiewnika”, bardzo przypominającego takie uliczne, przedwojenne granie. Kameralność miesza się tutaj z wręcz epickim rozmachem (“Witaj, Jezu” – trąbki robią tu kapitalną robotę), jednocześnie parę razy ubarwiając nieoczywistymi dźwiękami (“żydowski” klarnet w rozpędzonym “Witajże, Dzieciątko” oraz “Radziła Trójca Święta” czy mandolina w “Bóg się rodzi”). Wielu może zdziwić umieszczenie utworu “Żołnierz drogą maszerował”, bo jakoś ten tytuł ze Świętami nieszczególnie się kojarzy. Ten utwór brzmi niczym puszczony na starym winylu (chóralny zaśpiew mężczyzn na melodię “Serca w plecaku”, trzaski na płycie), ale wsłuchajcie się uważnie w tekst. I ta przeróbka wypada zaskakująco dobrze.

Przyznam się bez bicia, że nie wierzyłem w “Śpiewnik” od Warszawskiej Orkiestry Sentymentalnej, jednak grupa ugryzła znane utwory z bardziej “ulicznej” strony muzyki. Przy okazji odnajdując mniej znane utwory o tematyce świątecznej, co nie jest częstym przypadkiem. Jestem ciekawy kolejnych dokonań grupy.

8/10

Radosław Ostrowski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s