Velvet Buzzsaw

Współczesna sztuka – ja tego gówna nie rozumiem! jak nawijał znany raper Hukos. Ale to w tym świecie toczy się akcja nowego dzieła Dana Gilroya. Świata sztuki nowoczesnej, galerii sztuki, cenionych artystów oraz krytyków, od których słowa zależy ich artystyczne życie lub śmierć. Kimś takim jest krytyk Mort Vanderwalt, bardzo wnikliwy oraz błyskotliwy koleś. Pracuje dla Galerii Haze kierowanej przez Rhodorę Haze, która – jak każde galeria – szuka czegoś dochodowego, bo dobra sztuka jest taka, która przynosi duże pieniądze. Wszystko zmienia się, gdy asystentka znajduje dzieła zmarłego sąsiada, niejakiego Diese’a, który chciał je zniszczyć.

velvet_buzzsaw1

Sam film wydaje się być kombinacją komedii, dramatu i… horroru. Ten ostatni wynika z działań obrazów Diese’a, doprowadzając ludzi mających z nimi styczność do zgonu. Jeśli budzi w was skojarzenie z drugą częścią „Pogromców duchów”, jest to całkiem niezły trop, chociaż nie jest to stricte film grozy. Reżyser chce z jednej strony w bardzo krzywym zwierciadle spojrzenie na świat sztuki współczesnej. To świat bardzo zblazowanych ludzi, którzy używają bardzo wyrafinowanych zwrotów, by wyrazić jakie wrażenie robi konkretne dzieło. No i jeszcze mają dość sporo pieniędzy, podkupowanie, podchody – sztuka stała się kolejnym rodzajem skarbonki. Tylko, że artysta może się napocić, naprodukować i nie przebić się. I tu przewija się drugi wątek, czyli dorobek Diese’a – twórcy, który niejako zaprzedał duszę diabłu, by realizować wielkie dzieła (pamiętacie „Portret Doriana Greya”?) i osiągnąć niejako twórczą młodość. Te malowidła są miejscami mroczne, ale i sam materiał, z jakiego wykonano budzi lęk.

velvet_buzzsaw2

Ta dwuwątkowość niejako rozbija cała konstrukcję, bo z jednej strony mamy sporo gadania, miejscami odrobinę złośliwego humoru, satyrycznego spojrzenia. Z drugiej jednak są te sceny żywcem wzięte z horroru, gdzie kontakt z obrazem doprowadza do śmierci: surrealistyczne wydarzenia, poczucie, że malowidło „porusza się”, bardzo niepokojąca muzyka, ograniczone oświetlenie oraz posoka. Te sceny potrafią trzymać w napięciu, są niejako celebrowane przez reżysera i niektóre potrafią uderzyć (asystentka „otoczona” przez farbę z obrazów – wow). Tylko, że wnioski wyciągane przez „Velvet Buzzsaw” są po prostu mało zaskakujące, wręcz banalnie znajome. Pieniądz rządzi światem, kwestie między sztuką a rynkiem, zaprzedanie się oraz ślepa pogoń za sukcesem, czyli wyścig szczurów w świecie sztuki. I jak się w tym wszystkim odnaleźć.

velvet_buzzsaw3

Całość ogląda się nawet dobrze, co jest zasługą nie tylko niezłej realizacji, co bardzo dobrego aktorstwa. Absolutnie błyszczą Jake Gyllenhaal oraz Rene Russo. Ten pierwszy wydaje się błyskotliwym, inteligentnym krytykiem. Początkowo wręcz wyluzowany, z okularami ukrywającymi oczy oraz niemal rozedrganymi rękoma, coraz bardziej zaczyna wariować (świetna scena podczas instalacji odtwarzającej dźwięki) i dociera do przerażającej prawdy. Z kolei Russo jako femme fatale oraz kapitalistyczna lwica sprawdza się absolutnie świetnie, magnetyzując za każdym razem. Bardzo intrygująca postać. Z drugiego planu najbardziej wybija Zawe Ashton w roli Josephine, próbującej się wybić asystentki Haze. Niby piękna oraz apetyczna, ale powoli zmieniająca się w bezwzględną harpię i to przeraża. Troszkę nie do końca wykorzystano potencjał Johna Malkovicha (wycofany artysta Piers) oraz Natalie Dyer (Coco, która ma za zadanie tylko krzyczeć po znalezieniu kolejnych zwłok – troszkę słabo).

Ciężko mi ocenić „Velvet Buzzsaw”, bo Gilroy chce oczarować jak dzieła sztuki nowoczesnej i zachwycić formą, tylko że wszystko wydaje się tak banalne, nudne, nieciekawe. Owszem, momenty budujące poczucie zagrożenia są pokazane bezbłędnie, lecz cała reszta zwyczajnie niezbyt angażuje. A był potencjał na coś więcej.

6/10

Radosław Ostrowski

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s