Jak feniks

Netflix ze swoimi dokumentami zadziwia mnie bardziej niż mogłem to sobie wyobrazić. Uderzeniem był „Ikar”, który z opowieści o tym jak łatwo oszukać system antydopingowy zmienił się w thriller o największej aferze dopingowej w historii sportu. Zupełnie inaczej do tematu sportu podchodzi francuski film „Rising Phoenix”. Albo jak wolą nasi tłumacze „Jak feniks”, bo skupia się na innej dziedzinie sportu – paraolimpiadach. Zarówno pod względem organizacji jak i przygotowań każdego zawodnika.

jak feniks1

Pod względem realizacji to dokument jakich wiele – „gadające głowy”, masa archiwaliów. To wszystko widzieliśmy wcześniej, ale tematyka jest bardzo fascynująca. To nie tylko historia ruchu paraolimpijskiego, ale w ogóle o adaptowaniu się osoby niepełnosprawnej za pomocą sportu. Sportu dającego szansę nie tylko na osiągnięcie niezwykłych wyników, lecz także szansy na traktowanie osób niepełnosprawnych jako pełnoprawnych obywateli. Nie jako ludzi gorszej kategorii, spisanych na straty, uważanych za nieistniejących jak w Chinach (przed paraolimpiadą w 2008 roku) czy w Związku Radzieckim. Wszystko to dzięki inicjatywie żydowskiego lekarza, który musiał uciekać z nazistowskich Niemiec – sir Ludwiga Guttmanna.

jak feniks4

Każdy z zawodników stracił poważną część ciała czy to wskutek wypadku, choroby lub od urodzenia. Każde z nich ma swoją historię: chińska sztangistka, amerykańska biegaczka z rosyjskimi korzeniami, australijski rugbysta, a także – chyba najbardziej poruszająca dwójka – francuski biegacz, co stracił nogę podczas ludobójstwa oraz włoska florecistka bez dłoni i nóg. Oprócz nich poznajemy historię doktora Guttmana. Trafił przed wojną do Londynu, a po wojnie opiekował się osobami niepełnosprawnymi w szpitalach, gdzie powoli umierali. On to zmienił i wykorzystał sportowe aktywności jako pomoc przy odzyskiwaniu sprawności reszty ciała. Co doprowadziło do zorganizowania pierwszych zawodów sportowych w 1948 roku. Jednak pierwsza paraolimpiada odbyła się w 1960 roku we Włoszech, zaś ruch paraolimpijski rozkwita i trzyma się dobrze.

jak feniks3

To prowadzi z kolei do trzeciej historii skupionej na trzech (już byłych) działaczach Międzynarodowego Komitetu Paraolimpijskiego oraz przygotowaniach do trzech, przełomowych paraolimpiad. W Pekinie, Londynie oraz w Rio. Ta ostatnia historia trzyma w napięciu niemal jak thriller, bo cała impreza była zagrożona. Wszystko z powodu tego, iż pieniądze przeznaczone na paraolimpiadę zostały wykorzystane na… igrzyska olimpijskie. Takiej podłości nie spodziewał się nikt, a niestabilna sytuacja polityczna nie ułatwiała sprawy. Determinacja i upór tych gości (Xavier Gonzales, Andrew Parsons, sir Philip Craven) doprowadziły sprawę do szczęśliwego końca, choć był problem z niewielką widownią. Ale finał tej imprezy pokazuje jak wielki jest duch ludzi. Nie tylko zawodników, lecz także coraz bardziej wspierającej ich publiczności.

jak feniks2

Ja mogę jedynie zachęcić do obejrzenia tego pasjonującego filmu, pokazującego wielką siłę ducha humanizmu. Nawet jeśli ciało jest – delikatnie mówiąc – dalekie od doskonałości. Jeśli te słowa was nie przekonają, nie wiem jakich jeszcze mogę użyć argumentów.

9/10 + znak jakości

Radosław Ostrowski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s