Pudłaki

Czym są Pudłaki? To trolle zamieszkujące podziemia miasta Cheesebridge, gdzie nie są mile widziane. Mają złą reputację odkąd oskarżono je o porwanie syna niejakiego Trubshowa – genialnego konstruktora. Podobno porywają dzieci i zjadają je, dlatego zadania wytępienia Pudłaków podejmuje się Archibald Snatcher, w zamian za członkostwo w wyższych sferach prawda jest taka, że syna Trubshowa nie porwały Pudłaki, tylko zajęły się nim. Jednak chłopiec wyrósł i musi podjąć walkę o swoich kumpli.

pudlaki1

Nowe dzieło studia Laika nie jest typową animacją, jakie powstają z ręki takiego Disneya czy DreamWorksa. Zostało ono zrobione w powracającej co kilka lat technice animacji poklatkowej, gdzie postacie jak i tło zostaje stworzone ludzkimi rękoma, a nie komputerem. Wizualnie jest to bardzo groteskowa, odrealniona wizja, gdzie postacie mają bardzo paskudne twarze, nienaturalne rozmiary oraz pewien brud pokryty pokręconą scenografią, mocno pachnącą Timem Burtonem. Oznacza to jedno – nie jest to produkcja dla najmłodszego odbiorcy, chyba że chcecie go wystraszyć. Sama historia może nie jest zbyt zaskakująca (apel o tolerancji i akceptacji inności), jednak zarówno sama wizja świata oraz animacja samych Pudłaków plus kilka brawurowych scen akcji (ucieczka z fabryki Snatchera) robi naprawdę dobre wrażenie. A najzabawniejsze (poza mamrotaniem Pudłaków) są tutaj dyskusje sługusów czarnego charakteru co do słuszności swoich działań. Tylko troszkę to zbyt moralizatorskie dla mnie.

pudlaki2

Swoje za to robi naprawdę udany polski dubbing, co jest zasługą Bartosza Wierzbięty, który nie tylko przetłumaczył całość, ale też wyreżyserował polską wersję językową. Z solidnego dubbingu najbardziej wybija się tu świetny Andrzej Blumenfeld w roli paskudnego i zakompleksionego Snatchera, chcącego wyrwać się z nizin społecznych, choć nie do końca pasuje do wyższych sfer (powiem tylko tyle, że chodzi o ser) oraz prowadzący filozoficzne dialogi duet Janusz Wituch/Paweł Szczęsny (pan Karp i pan Piskorz). Ale też grający główną rolę Wit Apostolakis (Eggs) radzi sobie z postacią młodego chłopca zaprzyjaźnionego z Pudłakami (mamroczą bardzo).

pudlaki3

Jak widać animacja poklatkowa nie umarła i przeżywa swój renesans (m.in. „Fantastyczny pan Lis” czy „ParaNorman”), a „Pudłaki” tylko potwierdzają tą prostą prawdę. Animacja dla bardziej starszego kinomana, który już swoje koszmary senne ma już dawno za sobą.

pudlaki4

7/10

Radosław Ostrowski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s