Guy Ritchie – 10.09

Sherlock HolmesReżyser, scenarzysta i producent filmowy.

Urodzony 10 września 1968 roku w Hatfield, hrabstwo Hertfordshire. Był drugim synem Amber (z domu Parkinson) i kapitana Johna Viviana Ritchie – żołnierza Seaforth Highlanders. Jako 7-letni chłopiec zaczął trenować karate Shotokan w londyńskim Budokwai, gdzie wiele lat później zdobył czarny pas w judo. Mający dysleksję Guy w wieku 15 lat został wyrzucony ze szkoły koedukacyjnej Stanbridge Earls.

Początkowo Guy zaczynał prace jako reżyser reklamówek i teledysków, ale w 1995 roku zrealizował swój debiut – krótkometrażowy „The Hard Case”. Film obejrzała żona Stinga, Trudie Styler i postanowiła wyprodukować pełnometrażowy debiut. Od tej pory Ritchie stał się specjalistą w dziedzinie komedii gangsterskiej, mocno inspirując się Quentinem Tarantino. Jego filmy wyróżnia szybki montaż, ironiczny humor, krew i bluzgi, łamanie chronologii, obecność narratora (choć nie zawsze) oraz dynamiczna praca kamery.

Głośno o Ritchiem stało się także, gdy ożenił się z Madonną w 2000 roku. Wtedy też nastąpiło poważne załamanie się kariery reżysera. Osiem lat później doszło do rozwodu, a były pan Madonna od dwóch lat jest mężem modelki Jacqui Ansley, z którą ma troje dzieci.

Do tej pory Ritchie zdobył nominację do BAFTY i Saturna oraz wygrał Złotą Malinę (i miał nominację), zaś jego najbliższymi współpracownikami są (do tej pory): montażysta James Nesbitt, producenci Matthew Vaughn, Steve Clark-Hall i Joel Silver, dźwiękowiec Simon Hayes, kompozytorzy: John Murphy, Hans Zimmer i Daniel Pemberton, operatorzy: Tim Maurice-Jones, John Mathieson i Philippe Rousselot oraz aktorzy: Jason Statham, Vinnie Jones, Jason Flemyng, Jude Law i Mark Strong.

Nie się więc co ochrzaniać i pora przedstawić ranking filmografii Guya Ritchie. Trzy, dwa, jeden, zaczynamy!

Miejsce 11. – Rejs w nieznane (2002) – 2/10

Do tej pory wszyscy główkują dlaczego taki reżyser jak Guy Ritchie nakręcił taką kaszanę jak „Rejs w nieznane”. Być może wynikało to z dużego zaufania do swojej ówczesnej żony, Madonny, grająca tu główną rolę wyjątkowo zołzowatej pannicy, która zostaje zmuszona do pobytu na bezludnej wyspie w towarzystwie rybaka ze statku. Tu się kompletnie nic nie zgadza, od pozbawionej chemii obsady, braku poczucia humoru, nie wpadającej w ucho muzyki, przez seksistowskie żarty oraz kompletną zmianę tonu pod koniec, który jest tak kiczowaty, że można zacząć rzygać tęczą. Film doprowadził do załamania kariery reżysera i zakończył kooperację z producentem Matthew Vaughnem, co dla mnie jest poważną stratą. Recenzja tutaj.

Miejsce 10. – Revolver (2005) – 6/10

W założeniu poważne i głębokie kino gangsterskie, a w rzeczywistości jest to przekombinowane, pełne bełkotu pomieszanie z poplątaniem. Wychodzący z więzienia Jack Green (niezły Jason Statham) planuje zemstę na szefie kasyna za swoja odsiadkę (świetny Ray Liotta) i opracował bardzo precyzyjny plan. Ritchie nadal trzyma się swojego stylu, mieszając do tego kotła filozofię, repetycje wielu scen, a nawet zabawę konwencją (skok i zabójstwo pokazane w formie… animacji), tylko ze… o co tutaj tak naprawdę chodziło. Scenariusz jest strasznie hermetyczny, reżyser nie pomaga rozgryźć wszystkiego, coraz bardziej mącąc i mieszając tropy. Bardzo wymagające i ciężkie kino.

Miejsce 9. – Aladyn (2019) – 7/10

Aktorska wersja kultowej animacji Disneya (nie pamiętam jej) o złodziejaszku, który zakochał się w księżniczce. Dżin, wezyr, latający dywan, lampa – wszystko tu jest, wygląda jak miejscami film z Bollywood (wejście Aladyna jako księcia Ali), zaś Will Smith jako Dżin bezczelnie kradnie każdą scenę. Problem w tym, że brakuje tego charakterystycznego stylu reżysera. Bawiłem się dobrze, ale czegoś tu brakuje. Recenzja tutaj.

Miejsce 8. – Sherlock Holmes: Gra cieni (2011) – 7/10

Drugie spotkanie z Holmesem i Watsonem, którzy tym razem tropią profesora Moriarty’ego (świetny Jared Harris) – zbrodniarza odpowiedzialnego m.in. za zamachy bombowe. Akcja pędzi na złamanie karku, w sprawę jest wplątania pewna Cyganka (Noomi Rapace), intryga się gmatwa, a nasi bohaterowie ruszają przez cała Europę, by znaleźć kolejne nitki. Całość napędza niezawodny duet Downey Jr./Law jako Holmes/Watson, dodając całości luzu, ironii i humoru. A zakończenie zapowiada ciąg dalszy. Może się go doczekamy?

Miejsce 7. – Rock’n’Rolla (2008) – 7/10

Powrót reżysera na stare śmieci, czyli do gangsterskiego półświatka. Wszystko się obraca tutaj wokół dwóch rzeczy: przynoszącego szczęście obrazu, będącego gwarantem interesu między Lennym Colem (znakomity Tom Wilkinson) a Yurim Omowiczem (niezawodny Karel Roden) oraz Dziką Bandą (trio One-Two, Mumbles i Przystojny Bob, czyli Gerald Butler, Idris Elba oraz Tom Hardy), szukających forsy na rozkręcenie swojego interesu. Intryga się gwatwa, każdy chce każdego wykiwać, a przewodnikiem po tym bajzlu jest prawa ręka Cole’a – Archie (fantastyczny Mark Strong). Świetnie zrealizowane (scena tańca miedzy One-Two a Stellą czy ucieczka przed niezniszczlnymi Ruskimi – perła), ze zgrabnie wykorzystaną muzyką i galerią barwnych postaci. Stary, dobry Guy powrócił. Recenzja tutaj.

Miejsce 6. – Sherlock Holmes (2009) – 8/10

Było wiele wariacji i mutacji przygód gospodarza Baker Street 221B, ale Guy Ritchie zrobił to w konwencji kina przygodowego. Cała intryga skupia się na „zmartwychwstaniu” okultysty lorda Blackwooda (Mark Strong) skazanego i powieszonego. Holmes próbuje rozgryźć cała intrygę, zwłaszcza, że to Watson stwierdził zgon. Reżyser już na dzień dobry pokazuje naszego bohatera nie tylko jako sprawnego umysłowo, ale przede wszystkim fizycznie (zrealizowane w spowolnieniu bijatyki, gdzie nasz detektyw przedstawia jakie ruchy zrobi przeciwnik i on sam, by na sam koniec przyspieszyć). Intryga jest pogmatwana, humor i akcja idą ręka w rękę, a Robert Downey Jr. bardzo dobrze odnajduje się w tej szalonej konwencji.

Miejsce 5. – Kryptonim UNCLE (2015) – 8/10

Tym razem zabawa w retro kino szpiegowskie, zrobione ze smakiem i klasą. Bohaterami jest dwójka agentów wywiadu z przeciwnych mocarstw – Napoleon Solo (Henry „Superman” Cavill) z CIA oraz Ilja Kuriakin (Arnie Hammer), którzy zostają zmuszeni do wspólnego działania przez swoich szefów. Celem jest niedopuszczenie do III wojny światowej przez neonazistów. Znowu czuć tutaj rękę reżysera, czyli szybki montaż, pełna stylizacja na lata 60. (świetna scenografia i kostiumy, z kapitalną muzyką Daniela Pembertona), gdzie wszystko tutaj skleja się, pędząc na złamanie karku. Ścigamy się samochodami, motorówką, quadami, intryga zgrabnie przechodzi, a duet Cavill/Hammer, wspierany przez śliczną Alicię Vikander oraz nietypowo obsadzonego Hugh Granta. Recenzja tutaj.

Miejsce 4. – Król Artur: Legenda miecza (2017) – 8,5/10

Tego się nie spodziewałem, bo Ritchie i król Artur wydawał się dziwacznym połączeniem, ale to mroczne kino fantasy ma prawdziwego kopa. Imponuje styl reżysera (dojrzewanie naszego bohatera jest pokazana za pomocą bardzo szybkiego montażu), a całość mimo pozornego chaous jest zrozumiała, spójna i bardzo sensowna. Realizacja jest znakomita (zdjęcia, montaż, muzyka), co widać chocby w kapitalnej scenie zasadzki i ucieczki, sporo humoru (kwestia Wikingów), skupienie na detalach. Może te mroczniejsze fragmenty, gdzie nasz bohater (kapitalny Charlie Hunnam) musi zmierzyć się z demonami oraz królem-tyranem (wielki Jude Law) wybijają z rytmu, ale to jest na szczęście jedyny poważny minus tego łotrzykowsko-przygodowego kina. Nie rozumiem tych negatywnych ocen. Recenzja tutaj.

Miejsce 3. – Dżentelmeni (2019) – 8,5/10

Klasyczny Ritchie w gangsterskim klimacie. Właściciel dużego narkobiznesu chce się wycofać i sprzedać swoje imperium z dużym zyskiem. Tylko, że jedno z jego kryjówek zostaje zaatakowane, a oferowana cena gwałtownie spada. Kto mu bruździ? Historia niby prosta, ale ciągle się komplikuje, pojawiają się kolejni gracze, zaś każde wydarzenie jest istotne i ma poważne konsekwencje. Nie brakuje tu zarówno niepoprawnego politycznie humoru, barwnych postaci (dziennikarz-szantażysta Fletcher czy próbujący prostować młodzież Trener) oraz zabawy formą. Plus świetnie dobrani aktorzy z Matthew McConaugheyem, Hugh Grantem i Charliem Hunnamem na czele. Recenzja tutaj.

Miejsce 2. – Porachunki (1998) – 9/10

Debiut, od którego zaczęło się wszystko. Czterech cwaniaczków: Eddie, Soap, Tom i Bacon postanawia zarobić szybkie pieniadze. Plan jest taki, że Eddy – mistrz karciany, chce ograć poważnego gangstera. Niestety, nic nie idzie zgodnie z planem i trzeba zebrać jeszcze pół miliona w ciągu tygodnia. Jest pewien plan. Ritchie barwnie portretuje półświatek, gdzie mamy nietypowych bohaterów jak trio plantatorów marihuany, egzekutora długów Wielkiego Chrisa (świetny Vinnie Jones), handlującego na ulicy Bacona (debiut Jasona Stathama), załatwiajacego różne rzeczy Nicka Greka, a wszystko obraca się się wokół pieniędzy i strzelb. Wszystko się gmatwa, by doprowadzić do przewrotnego i kapitalnego finału. Do tego bardzo świeże, nieograne twarze, bluzgi, kapitalna scena kradzieży i bezbłędny montaż. Bezczelny debiut.

Miejsce 1. – Przekręt (2000) – 9/10

Kto nie pamięta tego pokręconego filmu, gdzie wszystko układa się w kapitalną całość. Historia dotyczy wokół skradzionego diamentu, który chcą mieć wszyscy: od drobnych cwaniaków po grube ryby. Po drodze będą złodzieje przebrani za rabinów, zabijającego jednym ciosem Cygana, Borysa Brzytwę, amerykańskiego szefa, zajmującego się nielegalnymi walkami hodowcę świń Skałę, czarnoskórych złodziei. I jeszcze będzie jakiś pies. Wszystko się tu miesza w jedną, szaloną mozaikę o chciwości, wariactwie. Kapitalny montaż, świetna muzyka oraz rewelacyjni aktorzy: Brad Pitt, Jason Statham, Vinnie Jones, Dennis Farina, Benicio Del Toro, Stephen Graham i wielu wielu innych. Prawdziwa petarda i klasyka w swoim gatunku.

A jakie są wasze ulubione filmy Guya Ritchie? Czy nazywanie go brytyjskim Tarantino jest trafne? Piszcze śmiało w komentarzach.

Radosław Ostrowski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s