By zachować balans we wszechświecie obok świetnych filmów powstaje wiele mniej świetnych. Czasami udaje mi się wyczuć smród na kilometr, a czasami trafiam przez przypadek na niewypał. O dziwo nie ma tutaj zbyt wielu filmów polskich, co może wynikać z doświadczenia. Albo z większej tolerancji i dostrzegania zalet niż wad. To bez pieprzenia podaje spis najgorszych filmów (czyli poniżej albo w okolicy 5/10) obejrzanych by Ja w kolejności chronologicznej. Obyście nie popełnili takich błędów jak ja. Zaczynamy.
1. 303. Bitwa o Anglię, reż. David Blair
2. Dywizjon 303. Historia prawdziwa, reż. Denis Delic
3. IO, reż. Jonathan Helpert
4. Zbereźnik, reż. John Huston
5. Emotki. Film, reż. Tony Leonidis
6. Dżungla, reż. Greg McLean
7. Autsajder, reż. Adam Sikora
8. Diablo. Wyścig o wszystko, reż. Michał Otłowski i Daniel Markowicz
9. 41 dni nadziei, reż. Baltasar Mormakur
10. Pass Over, reż. Spike Lee
11. Ciemno, prawie noc, reż. Borys Lankosz
12. Wybryk natury, reż. Robbie Pickering
13. Suspiria, reż. Luka Guadagnino
14. Rany, reż. Babak Anvari
15. Hellboy, reż. Neil Marshall
16. Dzień czekolady, reż. Jacek Piotr Bławut
17. Fighter, reż. Konrad Maximillian
18. Święta w El Camino, reż. David E. Talbert
19. Świąteczny kalendarz, Bradley Walsh
20. Święta Last Minute, reż. Joe Roth
21. 6 Underground, reż. Michael Bay
Cóż wam mogę życzyć? Oby takich rozczarowań i słabizn było jak najmniej. Oraz żeby intuicja nie zawodziła, tak jak reżyserzy. No to zobaczymy, jaka będzie nowa dekada XXI wieku. Pozdrawiam.
Radosław Ostrowski
